Witam serdecznie . Jestem w okropnie zagubiony. Mianowicie. Ozenilem się jestm szczęśliwy w malzenstwie. Problem pojawił się gdy żona od jakiegoś dłuższego czasu sygnalizowala ze chce być ciąży. Ja kompletnie Nie mogę się przemoc… zagrozila ze pójdzie o zalatwianie sprawy in vitro. Jeśli się w końcu nie postaram. Obrażają się często o to. Stawiała wymóg. Aż w końcu postanowiłem że spróbuję się przemoc I postaramy się o dziecko. I tak się stało bo zaszła W ciążę… problem w tym że ja czuje się wykorzystany… bo ja nie jestem kompletnie. Gotowy na dziecko. Ona ma 28 lat…. js 27. Co robić. … jestem zdruzgotany. Nie mogę się z tym pogodzić jest mi źle. Czuje się paskudnie. Mam wrażenie ze świat mi runął za 9 miesiącu ona będzie happy A ja?… co mam robić. Jak żyć ? proszę o pomoc… ja nie życzę źle ciaze początkowe podobno często Nie wychodzą I jest wiele poronien. Prosze o jakas pomóc radę.

Odpowiedź naszego specjalisty:

  1. Dzień dobry, pisze Pan o swoim przeżywaniu sytuacji kryzysowej. Ślub, narodziny pierwszego dziecka są uważane za stresujące momenty, a szczególnie, gdy tak jak Pan pisze, są obarczone mnóstwem ambiwalencji i trudnych uczuć. Warto by było dowiedzieć się, czemu to dziecko wydaje się aż takim wyzwaniem, dlaczego ma Pan odczucia katastroficzne odnośnie swojego życia. Być może częściowo Pan to rozumie, skąd się te lęki biorą, ale najprawdopodobniej część ich genezy jest przed Panem głębiej zakryta. Do tego służy psychoterapia – aby zobaczyć swoje nastawienia do wyzwań, które niosą kolejne etapy życia i pomóc podejmować ważne życiowe decyzje. Powodzenia,

    Aneta Fudała