Witam,
Dużo osób (z grona znajomych i rodziny) mówi mi, że mogę się zmagać z borderline. Czytałam dużo na ten temat w Internecie aczkolwiek nie chce się sugerować tym co piszą ludzie którzy nie są specjalistami. Bardzo bym prosiła o informację czy to może być borderline czy może jednak coś innego i co powinnam dalej robić żeby polepszyć sytuację.
Jestem osobą raczej zamkniętąw sobie, jak poznaje nowe osoby to zazwyczaj udaję osobę szczęśliwą, nie pozwalam poznać się bliżej lub w ogóle staram odepchnac ludzi od siebie. W przeszłości zostałam zraniona już wiele razy zarówno jeśli chodzi o związki jak i przyjaciół i rodzinę. Jestem osobą wybuchową często zdarza się że się śmieje a kilka sekund później zaczynam płakać lub krzyczeć z błahych powodów. Smutek i złość zazwyczaj zajadam niezdrowym jedzeniem takim jak np. Chipsy. Po zjedzeniu takich rzeczy zazwyczaj się irytuje sama na siebie bo źle się czuję we własnym ciele. Mam bardzo małe poczucie własnej wartości i zazwyczaj uważam że urodziłam się tylko po to żeby mną pomiatano. Kilkukrotnie myślałam o tym jak by to było gdyby mnie zabrakło (mając na myśli samobojstwo) i czy ktoś by się w ogóle tym przejął. Poczucie pustki jest mi bardzo znane. Mam też straszne huśtawki nastroju (codziennie). Większość wypłaty wydaje na głupoty, które w danym momencie uważam za potrzebne. Ostatnio te wszystkie objawy się nasilają, ale to i tak nie są wszystkie objawy które zaobserwowalam w swoim zachowaniu.
Bardzo bym prosiła o wskazanie kierunku w jakim powinnam się udać i co zrobić żeby poprawić swój stan psychiczny.

Odpowiedź naszego specjalisty:

  1. Dzień dobry, pisze Pani o swoich problemach emocjonalnych, które rzutują na relacje z ludźmi. Jeśli chodzi o diagnozowanie tych problemów, psycholog nie podejmuje się tego bez odpowiedniej metodologii użytej w spotkaniu bezpośrednim. Myślę też, że jedno to diagnoza, która mogłaby cos rozjaśnić i dać ulgę, ale drugie i ważniejsze to leczenie. Tylko podjęcie psychoterapii może pomóc Pani przezwyciężyć te stany, zrozumieć siebie i zacząć też siebie lepiej traktować. Myśli samobójcze, o których Pani pisze, to bardzo niepokojący sygnał, powinna Pani udać się do psychoterapeuty, być może też do psychiatry, który stwierdzi, czy konieczna jest farmakologia. Powodzenia,

    Aneta Fudała